Weekend 6-8.VI.2008 cz.3.
Niedziela, 8 czerwca 2008
· Komentarze(0)
Weekend 6-8.VI.2008 cz.3.
Niedziela. Postanawiając, że w pon jednak udam się do szkoły, muszę wracać do Krk dziś. Spakowawszy się i zjadłszy śniadanie wyruszam około dziesiątej.



Ważę jakieś 96 kg (76 ja + 20 rower). Podjazdy pokonuję na przełożeniu 2-3 (!). Coś z kondychą cienko na pierwszych kilometrach. Ale w miarę upływu czasu się rozgrzewam. W Muchówce skręcam na północ, kierując się na Bochnię, gdzie wjeżdżam na krajową czwórkę w kierunku zachodnim. W Targowisku odbicie w prawo (kierunek Kraków północ). 35 pierwszych kilometrów pokonuję ze średnią 25. Kolejne 26 zaliczam w 53 minuty, toteż prędkość średnia na tym odcinku wynosi 29.
Trasę Lipnica Górna - Krk (61 km) pokonałem w 2h 10min.
Później jeszcze z Bułą kopsnąłem się na Rynek.
A wieczorem udaliśmy się na Klasztorną, do knajpy na mecz...
Vmax: 63,7 km/h
Niedziela. Postanawiając, że w pon jednak udam się do szkoły, muszę wracać do Krk dziś. Spakowawszy się i zjadłszy śniadanie wyruszam około dziesiątej.



Ważę jakieś 96 kg (76 ja + 20 rower). Podjazdy pokonuję na przełożeniu 2-3 (!). Coś z kondychą cienko na pierwszych kilometrach. Ale w miarę upływu czasu się rozgrzewam. W Muchówce skręcam na północ, kierując się na Bochnię, gdzie wjeżdżam na krajową czwórkę w kierunku zachodnim. W Targowisku odbicie w prawo (kierunek Kraków północ). 35 pierwszych kilometrów pokonuję ze średnią 25. Kolejne 26 zaliczam w 53 minuty, toteż prędkość średnia na tym odcinku wynosi 29.
Trasę Lipnica Górna - Krk (61 km) pokonałem w 2h 10min.
Później jeszcze z Bułą kopsnąłem się na Rynek.
A wieczorem udaliśmy się na Klasztorną, do knajpy na mecz...
Vmax: 63,7 km/h








