Wpisy archiwalne w miesiącu

Październik, 2008

Dystans całkowity:650.05 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:26:36
Średnia prędkość:24.44 km/h
Liczba aktywności:16
Średnio na aktywność:40.63 km i 1h 39m
Więcej statystyk

Poniedziałek, 13 października 2008 · Komentarze(0)

Niedziela, 12 października 2008 · Komentarze(0)

Kraków - Lipnica Górna

Sobota, 11 października 2008 · Komentarze(0)
Kraków - Lipnica Górna

Dziś mamy sobotę, więc przed nami weekend... Ja postanawiam go sobie przedłużyć aż do wtorku, mając w głębokim poważaniu ślubowanie klas pierwszych, odbywające się w poniedziałek.

O 11:21 wyjazd na działkę, na której zamierzam pozostać aż do wtorku.

Ustanowiony nawet nowy rekord trasy w tą stronę - 2h 09min (Vśr=30,2 km/h)

Stats:
dystans: 61
czas: 2:09
Vśr: 30
Vmax: 64

godziny jazdy: 11:21- 13:46
temperatura powietrza: 15-17°C
zachmurzenie i opady: brak

Beskid Wyspowy

Niedziela, 5 października 2008 · Komentarze(0)
Kategoria Beskidy
Szczawa (LI)

Wczoraj nie dałem rady nigdzie śmignąć, więc robię to dzisiaj...

W planach mam standardowo zagłębienie się w Beskid Wyspowy. Celem na dziś jest 170 km. Prawie nigdy nie stawiam sobie

Wyjazd po 9:30. Wiatr łągodny, zachodni. Temperatura w cieniu to tylko 9°C, ale w słońcu odczuwalna jest znacznie wyższa. Kierunek wylotu z miasta: Wieliczka. Następnie wojewódzką drogą numer 964 do Dobczyc.

W Dobczycach dalej na południe, w kierunku Mszany Dolnej.









W Mszanie Dolnej wjeżdżam na drogę numer 968, a zarazem na jej odcinek, którym poruszam się pierwszy raz w życiu. Dodam jeszcze, że niewiele w małopolsce jest takich odcinków ;D



Osiągam wysokość 770 m.n.p.m, a nastęnie dojeżdżam do letniskowej miejscowośći Szczawa, w której zawracam.

W tę stronę miałem Vśr=24, czyli nie jest tragicznie, choć zadowolony nie jestem (patrz: moje średnie wiosną'08).

Powrót...












Trza przyznać, że ten zakątek Beskidów jesienią prezentuje się całkiem zajebiście ;D Cóż... Generalnie w październiku w Beskidzie Wyspowym jest już dosyć zimno, a i nie rzadko poprószy śnieżek w wyższych i średniowyższych partiach. Dziś nie było tragicznie, bo w moich godzinach jazdy (9:30-19:40) temperatura osiągałą wartości od 7 do 14 stopni Celcjusza. Są to dane dla Krakowa (dla terenów, po których dziś jeździłem należałoby odjąć nawet do 3 stopni ze względu na wysokość).

W domu jestem na 19:30.

Mój dzisiejszy dystans jest siódmy najdłuższy w całej 'karierze'.

W przyszłym roku planuję wiele ciekawych wypadów w Beskid Wyspowy ;D

Pzdr!

Piątek, 3 października 2008 · Komentarze(0)

Środa, 1 października 2008 · Komentarze(0)