Trzebinia (CH)
Sobota, 28 marca 2009
· Komentarze(2)
Trzebinia (CH)
Z dniem dzisiejszym kończę tzw. część przygotowawczą sezonu 2009. Robię to tak późno, gdyż ciclismo już nie odgrywa dla mnie tak ważnej roli, jak rok temu o tej porze. Część przygotowawcza sezonu to sucha jazda, wyłącznie dla cyfr i "łapania" kondycji na nowo, bez zdjęć ani ralacji, a - że tak się wyrażę - część merytoryczna sezonu to już konkretniejsze dystanse (wreszcie zaczną się setki), obszerniejsze relacje i fotodokumentacja każdego wyjazdu.
Dzisiaj zamierzałem zrobić około 80 kilometrów, co też się udało. Identyczną traskę zrobiłem w zeszłym sezonie, 10.04.2008 (link). Dziś porównam oba te przejazdy.
Pod wzglęgem warunków atmosferycznych, to dziś było wyśmienicie, bez silnego wiatru i opadów, temperatura: 16°C-17°C (rok temu było nawet 23 °C i podobnie jeśli chodzi o wiatr i opady).
Odcinek Kraków-Trzebinia [rok temu/dziś]:
Dystans: 38,8 / 38,2 [km]
Czas jazdy: 1:22 / 1:15
Prędkość średnia: 27,8 / 31,1 [km/h]
Prędkość maksymalna: 60,4 / 56,7 [km/h]
Gdy zaczął się powrót, zaczęło się też dziać ze mną coś złego, jakoś tak mi energia wyparowała, a do tego żołądek jakby zbierał się do zwrócenia obiadu, czy coś... Od kąd siedzę "w branży", pierwszy raz mi się coś takiego dzieje. Niby w stronę Trzebinii wszystko było jak najbardzoej ok... Tak mnie na rzyganie, że hej... No ale mój żołądek zachowywał się jakbym zjadł kilo bigosu i popił litrem spirytusu, no i ostatecznie połowę obiadu "zostawiłem" w Woli Filipowskiej, a drugą połowę w Krzeszowicach xP Bywa.. ;D
Odcinek Trzebinia-Kraków [rok temu / dziś]:
Dystans*: 38,2 / 39,5 [km]
Czas jazdy: 1:14 / 1:46
Prędkość średnia: 31,1 / 22,3 [km/h]
Prędkość maksymalna:: 55,8 / 60,6 [km/h]
* - Różnice w dystansach biorą się z minimalnie innego przebiegu tras.
Pozdrawiam!
P.S. Z następnego wyjazdu (najprawdopodobniej setka) już konkretna relacja i zdjęcia ;)
Z dniem dzisiejszym kończę tzw. część przygotowawczą sezonu 2009. Robię to tak późno, gdyż ciclismo już nie odgrywa dla mnie tak ważnej roli, jak rok temu o tej porze. Część przygotowawcza sezonu to sucha jazda, wyłącznie dla cyfr i "łapania" kondycji na nowo, bez zdjęć ani ralacji, a - że tak się wyrażę - część merytoryczna sezonu to już konkretniejsze dystanse (wreszcie zaczną się setki), obszerniejsze relacje i fotodokumentacja każdego wyjazdu.
Dzisiaj zamierzałem zrobić około 80 kilometrów, co też się udało. Identyczną traskę zrobiłem w zeszłym sezonie, 10.04.2008 (link). Dziś porównam oba te przejazdy.
Pod wzglęgem warunków atmosferycznych, to dziś było wyśmienicie, bez silnego wiatru i opadów, temperatura: 16°C-17°C (rok temu było nawet 23 °C i podobnie jeśli chodzi o wiatr i opady).
Odcinek Kraków-Trzebinia [rok temu/dziś]:
Dystans: 38,8 / 38,2 [km]
Czas jazdy: 1:22 / 1:15
Prędkość średnia: 27,8 / 31,1 [km/h]
Prędkość maksymalna: 60,4 / 56,7 [km/h]
Gdy zaczął się powrót, zaczęło się też dziać ze mną coś złego, jakoś tak mi energia wyparowała, a do tego żołądek jakby zbierał się do zwrócenia obiadu, czy coś... Od kąd siedzę "w branży", pierwszy raz mi się coś takiego dzieje. Niby w stronę Trzebinii wszystko było jak najbardzoej ok... Tak mnie na rzyganie, że hej... No ale mój żołądek zachowywał się jakbym zjadł kilo bigosu i popił litrem spirytusu, no i ostatecznie połowę obiadu "zostawiłem" w Woli Filipowskiej, a drugą połowę w Krzeszowicach xP Bywa.. ;D
Odcinek Trzebinia-Kraków [rok temu / dziś]:
Dystans*: 38,2 / 39,5 [km]
Czas jazdy: 1:14 / 1:46
Prędkość średnia: 31,1 / 22,3 [km/h]
Prędkość maksymalna:: 55,8 / 60,6 [km/h]
* - Różnice w dystansach biorą się z minimalnie innego przebiegu tras.
Pozdrawiam!
P.S. Z następnego wyjazdu (najprawdopodobniej setka) już konkretna relacja i zdjęcia ;)